Blog
Adaptacja dziecka w przedszkolu - jak wspierać dziecko w pierwszych dniach?
Rozpoczęcie przedszkola to ważny moment zarówno dla dziecka, jak i dla jego rodziców. Dla malucha oznacza wejście w zupełnie nowe środowisko – nowe miejsce, nowych dorosłych, rówieśników, zasady i codzienny rytm. Nic więc dziwnego, że początkom przedszkolnej przygody mogą towarzyszyć emocje: ciekawość, ekscytacja, ale również niepokój, złość czy płacz.
Adaptacja nie jest wyścigiem. Każde dziecko potrzebuje na nią tyle czasu, ile jest mu potrzebne. Najważniejsze jest stworzenie mu poczucia bezpieczeństwa oraz zbudowanie zaufania do nowych osób i miejsca.
Czym właściwie jest adaptacja?
Adaptacja to proces stopniowego przyzwyczajania się dziecka do nowej sytuacji. Dziecko poznaje przedszkole, nauczycieli, kolegów i koleżanki, rytm dnia oraz zasady obowiązujące w grupie.
Warto pamiętać, że adaptacja nie zawsze przebiega spokojnie i przewidywalnie. Jedno dziecko już pierwszego dnia z zainteresowaniem wchodzi do sali, inne potrzebuje kilku tygodni, aby poczuć się swobodnie. Nie ma jednego właściwego sposobu przechodzenia przez ten proces.
Celem adaptacji nie jest to, aby dziecko przestało płakać jak najszybciej. Celem jest to, aby stopniowo zaczęło czuć się w przedszkolu bezpiecznie.
Dlaczego dziecko płacze?
Płacz jest naturalnym sposobem wyrażania emocji. Szczególnie w pierwszych dniach przedszkola może być reakcją na rozłąkę z rodzicem i nieznaną sytuację.
Dziecko może płakać, ponieważ:
- tęskni za mamą lub tatą,
- boi się nowego miejsca i nowych osób,
- nie wie jeszcze, czego może się spodziewać,
- trudno mu odnaleźć się w nowym rytmie dnia,
- przeżywa wiele emocji jednocześnie,
- nie potrafi jeszcze słowami powiedzieć, że czegoś się boi lub czego potrzebuje,
- jest zmęczone nadmiarem nowych bodźców.
Płacz nie oznacza, że dzieje się coś złego ani że dziecko nie nadaje się do przedszkola. Jest komunikatem: „To dla mnie trudne”, „Potrzebuję wsparcia”, „Tęsknię”.
Czasami dziecko płacze w momencie rozstania, a najczęściej po kilku minutach uspokaja się i zaczyna uczestniczyć w zabawie. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie oceniać całego pobytu dziecka w przedszkolu wyłącznie na podstawie emocji podczas porannego pożegnania.
Co robić, gdy dziecko płacze?
Najważniejsze jest zachowanie spokoju przez dorosłego. Dziecko bardzo łatwo odczytuje emocje rodzica. Jeśli rodzic jest zdenerwowany, niepewny lub bardzo zmartwiony, dziecku może być jeszcze trudniej poczuć się bezpiecznie.
Warto:
- Nazwać emocje dziecka.
Możemy powiedzieć: „Widzę, że jest Ci smutno. Tęsknisz za mamą. To trudne, kiedy zostajesz w nowym miejscu”. - Zapewnić o powrocie.
Dziecko potrzebuje konkretnej i zrozumiałej informacji: „Przyjdę po Ciebie po obiedzie” albo „Przyjdę po podwieczorku”. - Zachować spokój i pewność.
Nawet jeśli dziecko płacze, rodzic powinien swoim zachowaniem komunikować: „Wierzę, że dasz sobie radę. Jesteś bezpieczny”. - Pozwolić nauczycielowi przejąć opiekę.
Jeżeli dziecko bardzo przeżywa rozstanie, przedłużanie pożegnania często powoduje jeszcze większe napięcie. Nauczyciel może przytulić dziecko, zaproponować zabawę lub zainteresować je tym, co dzieje się w sali. - Nie zawstydzać dziecka.
Unikajmy komunikatów typu: „Duże dzieci nie płaczą”, „Nie masz powodu do płaczu” czy „Przecież nic się nie dzieje”. Dla dziecka jego emocje są prawdziwe i ważne.
Jak powinno wyglądać dobre pożegnanie?
Poranne pożegnanie powinno być krótkie, spokojne i przewidywalne.
Dobrym rozwiązaniem jest stworzenie własnego, powtarzalnego rytuału, np.:
przytulenie → kilka ciepłych słów → pożegnanie → przekazanie dziecka nauczycielowi → wyjście rodzica.
Możemy powiedzieć:
„Kocham Cię. Jesteś bezpieczny. Teraz zostajesz z panią i dziećmi. Przyjdę po Ciebie po obiedzie. Miłego dnia!”
Nie warto wielokrotnie wracać do sali, przedłużać pożegnania ani wychodzić „po kryjomu”. Dziecko powinno wiedzieć, że rodzic wychodzi, ale zawsze wraca.
Czy można wrócić po dziecko, kiedy płacze?
To jedno z najtrudniejszych pytań, jakie zadają sobie rodzice.
Jeżeli każdorazowo zabieramy dziecko z przedszkola natychmiast po pojawieniu się płaczu, może ono nauczyć się, że płacz jest sposobem na przerwanie trudnej sytuacji. Z drugiej strony nie oznacza to, że dziecko należy zostawić samo z bardzo silnymi emocjami.
Dlatego tak ważna jest współpraca rodzica z nauczycielem. Nauczyciel obserwuje dziecko, pomaga mu się uspokoić i ocenia, czy jest ono gotowe pozostać w grupie.
Jeżeli dziecko płacze, ale po chwili daje się pocieszyć, zaczyna obserwować zabawę, podejmuje kontakt z nauczycielem lub rówieśnikami – są to sygnały, że stopniowo odnajduje się w nowej sytuacji.
Jeżeli natomiast emocje są bardzo silne i utrzymują się długo, warto wspólnie z nauczycielem ustalić dalszy sposób postępowania i tempo adaptacji.
Bardzo ważne! Jeśli pożegnasz się z dzieckiem, a ono ruszy już z nauczycielem w kierunku sali, nie zawracaj go z powrotem, nawet jeśli płacze lub okazuje silne emocje – spokojne i konsekwentne pożegnanie pomaga dziecku zrozumieć, że rozstanie jest bezpieczne i że rodzic zawsze po nie wróci.
Jak wspierać dziecko przed rozpoczęciem przedszkola?
Do rozpoczęcia przedszkola warto przygotowywać dziecko stopniowo.
Pomocne może być:
- rozmawianie o przedszkolu w pozytywny, ale realistyczny sposób,
- czytanie książeczek o przedszkolu,
- wspólne oglądanie zdjęć przedszkola i sali,
- ćwiczenie samodzielności w zakresie adekwatnym do wieku,
- przyzwyczajanie dziecka do krótkich rozstań z rodzicem,
- ustalenie stałego rytmu dnia,
- przygotowanie razem z dzieckiem rzeczy potrzebnych do przedszkola.
Ważne, aby nie budować obrazu przedszkola jako miejsca, w którym „będzie idealnie i zawsze będzie fajnie”. Lepiej powiedzieć:
„W przedszkolu poznasz nowe dzieci i panie. Możesz czasem zatęsknić za mną albo poczuć się niepewnie. Panie Ci pomogą, a ja zawsze po Ciebie wrócę.”
Taki komunikat jest dla dziecka bardziej prawdziwy i daje mu poczucie bezpieczeństwa.
Czego lepiej unikać?
Podczas adaptacji warto unikać:
- straszenia przedszkolem,
- porównywania dziecka z innymi („Zobacz, Antek już nie płacze”),
- przekupywania dziecka prezentami za każdy dzień bez płaczu,
- zawstydzania i krytykowania emocji,
- przeciągania pożegnania,
- wychodzenia bez pożegnania,
- składania obietnic, których nie możemy spełnić,
- wielokrotnego pytania: „Czy na pewno nie płakałeś?”,
- okazywania dziecku własnego lęku/płaczu przed jego pobytem w przedszkolu.
Najważniejsza jest relacja i poczucie bezpieczeństwa
Adaptacja wymaga czasu, cierpliwości i współpracy pomiędzy dzieckiem, rodzicem i nauczycielem.
Dziecko potrzebuje przede wszystkim przekonania, że przedszkole jest bezpiecznym miejscem, a rodzic – nawet jeśli wychodzi – zawsze wraca.
Płacz podczas adaptacji nie jest porażką. Jest częścią procesu, w którym dziecko uczy się radzić sobie z rozłąką, nowymi emocjami i nowymi sytuacjami.
Dajmy dziecku czas. Bądźmy blisko, słuchajmy, nazywajmy emocje i pokazujmy własnym spokojem, że wierzymy w jego możliwości.
Adaptacja to nie czas na wymaganie od dziecka odwagi. To czas, w którym pomagamy mu tę odwagę zbudować.
Wiktoria Łazarczyk